O mnie

img_1674

Od nastoletnich lat zadaję sobie kilka palących mnie pytań:

 

kim jestem?

dlaczego istnieję?

jak być szczęśliwym?

 

Odpowiedzi, które dostawałem od innych ludzi, albo w kościele, nie satysfakcjonowały mnie – wciąż wewnętrznie czułem niedosyt czegoś istotnego, pewnych prawd o życiu. Wszystkiego musiałem doświadczyć na własną rękę, aby się przekonać o słuszności. Zwykle nieodparcie czułem, że jest coś więcej.

Poszukiwania odpowiedzi na powyższe pytania przyczyniły się do mojej wędrówki po różnych praktykach duchowych na przestrzeni lat. Pozostawałem w jednym miejscu na jakiś czas, próbując zaspokoić mój głód wiedzy, a nie będąc usatysfakcjonowany, szukałem dalej.

Próbowałem magii, jogi, szamanizmu, poznawałem praktyki taoistyczne. Studiowałem alchemię wschodu i zachodu, pracowałem z duszą nad poprzednimi wcieleniami wg metody Nikodema Marszałka, a parę ostatnich lat przesiedziałem na poduszce w tradycji buddyzmu zen.

Im głębiej jednak w coś wchodziłem, zawsze miałem poczucie, że coś jest nie tak. I zmieniałem. Za każdym razem jednak brałem coś od siebie, bo każda z tych praktyk przyczyniła się do zrozumienia czegoś istotnego.

W ostatnim czasie wstałem z poduszki medytacyjnej na dobre, kiedy zrozumiałem, że moja paląca potrzeba związana jest z DZIAŁANIEM. Działaniem w życiu, w codziennych aktywnościach, w ekspresji własnej natury.

Zrezygnowałem z tłumienia własnych potrzeb dla akceptacji siebie w pełni. Akceptacji i podjęcia się projektowania swojego życia tak, jak tego chcę.

Każdy z nas ma swoją przestrzeń życiową i to my decydujemy, czy jest ona na naszą modłę, czy pozwalamy, by ktoś w nią ingerował według swoich „widzi-mi-się”. Ja zdecydowałem się na wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoje życie.

Pomysł na prowadzenie bloga dojrzewał we mnie jakiś czas. Do decyzji skłoniła mnie silna potrzeba ekspresji. Chcę wyrzucić z głowy moje myśli i przedstawić refleksje zebrane na przestrzeni lat. I działać dalej, dzieląc się z wami moimi doświadczeniami.

 

Pozdrawiam,

Jarosław Michalski